Z tygodniowym opóźnieniem obywatelom Armenii nareszcie udało się otrzymać pierwsze paszporty biometryczne oraz karty ID. Byłam jedną z tych pierwszych, którzy otrzymali nowe paszporty, wyprodukowane przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych (PWPW) S.A.

Armeński paszport biometryczny, autor: Dikran Karapetyan
Program nie działa
Przebieg otrzymania paszportu był tak samo ciekawy jak i przebieg składania dokumentów. Jak już pisałam w poprzedniej relacji z Erywania, 26 czerwca miałam otrzymać paszport oraz ID. Jednak będąc na miejscu w Wydziale Wiz i Paszportów policji erywańskiej dzielnicy centrum usłyszałam, że paszport i ID są wydrukowane, ale nie mogę ich otrzymać, ponieważ nie działa program, który odpowiada za aktywację dokumentów. W mojej obecności pracownica wydziału, pani Nune, kilka razy telefonicznie kontaktowała się z wydziałem odpowiadającym za program, ale bez rezultatu. Poproszono mnie żeby przyjść następnego dnia.
Takie same słowa usłyszałam 27, 28 oraz 29 czerwca. W związku z tym, kilka razy przesuwałam termin składania dokumentów o wizę w konsulacie RP w Erywaniu. Nie widząc wyjścia zwróciłam się do Głównego Wydziału Wiz i Paszportów Policji Armenii. Tam powiedziano, że nad systemem pracują polscy eksperci, którzy odpowiadają za wprowadzenie programu.
Kolejne kłopoty
Nie mając już nadziei, przestałam nawet myśleć o paszporcie kiedy to 2 lipca otrzymałam telefon od Pani Nune, która powiedziała, że paszport jest gotowy. 3 lipca powiadomiono mnie, że mogę otrzymać także ID.
W Wydziale Wiz i Paszportów, czekając zanim wydadzą mi paszport i ID podsłuchałam dobrze znane mi słowa. Zwracając się do jednego z interesantów Pani Nune powiedziała: – Paszport i ID Pana są wydrukowane, ale nie może Pan ich otrzymać bo nie działa program…
P.S. Mam nadzieje, że to będą ostatnie kłopoty związane z paszportem biometrycznym. Gorzej będzie tylko jeśli na granicy paszport nie będzie zaakceptowany.
Przeczytaj także: Marina Brutyan posiadaczką pierwszego armeńskiego paszportu biometrycznego.