Łukasz Grajewski
Krzysztof Nieczypor
Anna Woźniak
Liza Frank
Paweł Charkiewicz
Artur Kacprzak
Tomasz Horbowski
Halyna Budivska
Evgeniy Voropay
Adrienne Warren
Ketevan Kantaria
Karolina Demus
Tomasz Piechal
Ana Dabrundashvili
Paweł Purski
Maryia Aukhimovich
Konstanty Chodkowski
Marcin Prengowski
Magdalena Swoboda
Beka Chedia
Joanna Koziol
Marina Brutyan
Arzu Geybulla
Evgenija Markaryan
Yulia Lyshenko
Paweł Lickiewicz
Maciej Zaniewicz
Tomasz Kobylański
Vyacheslav Dianov
Katarzyna Wróbel
Matteo Cazzulani
Paweł Zalewski
Тексти.org.ua
Wojciech Jakóbik
Alisa Fluhrer
Nikolai Holmov
Svitlana Ilchenko
Marta Kacwin
Krzysztof Łątka
Jana Oparij

Sprawa uznania Ludobójstwa Ormian wciąż dzieli Turcję i Armenię

Przeczytaj tekst w innym języku: brak tłumaczeń

 

Sprawa uznania Rzezi Ormian za ludobójstwo dokonane w latach 1915-1917 przez Turków Osmańskich stanowi od kilkudziesięciu lat poważny problem w relacjach Armenii z Turcją. Rząd w Ankarze kategorycznie sprzeciwia się określeniu tych wydarzeń za zbrodnie przeciwko ludzkości, zaś władze w Erywaniu uzależniają wznowienie stosunków dyplomatycznych z Turcją od przyznania się do zbrodni. Konflikt pomiędzy oboma państwami nasila się przy okazji kolejnych rocznic Dnia Ofiar Ludobójstwa obchodzonych przez Ormian na całym świecie.

Memoriał Cicernakeberd w Erywaniu. Autor: Rafael Gomez. Źródło: flickr.com

Memoriał Cicernakeberd w Erywaniu. Autor: Rafael Gomez. Źródło: flickr.com


W związku z przypadającą wczoraj (24.04.2013) rocznicą Dnia Ofiar Ludobójstwa Ormian, jak co roku, prezydent Stanów Zjednoczonych Barak Obawa zwrócił się do Ormian ze specjalnym przemówieniem. – Dziś obchodzimy rocznicę Meds Yegherna (orm. Wielka Katastrofa lub Wielka Rzeź – przyp. red.) – jedną z największych zbrodni XX-wieku. Dziewięćdziesiąt osiem late temu 1,5 miliona Ormian zostało brutalnie zamordowanych u schyłku Imperium Osmańskiego. Wspominając ich śmierć i pamiętając o nieopisanym cierpieniu, którego doświadczyli, łączymy się z milionami Ormian na całym świecie i w Stanach Zjednoczonych. Przypominamy sobie również o konieczności podejmowaniu działań, by nigdy więcej nie dopuścić do powtórzenia tych ciemnych kart historii.

Ormiańskie media oraz organizacja Ormian mieszkających w USA z rozczarowaniem przyjęły brak w wystąpieniu prezydenta Obamy słów o przyznaniu wydarzeń z lat 1915-1917 mianem ludobójstwa. – Niestety, prezydent Obama zdecydował się nie przewodzić, ale raczej podążać za Ankarą, która poddaje administrację Prezydenta naciskom w sprawie upamiętnienia ofiar ludobójstwa. Publiczne wystąpienie Prezydenta stoi w sprzeczności z jego własnymi obietnicami uznania tej zbrodni oraz uchwałą amerykańskiego rządu wyrażoną ponad pół wieku temu potwierdzającą, że Ludobójstwo Ormian jest bezsprzecznie ludobójstwem – czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez Amerykański Komitet Narodowy Ormian.

Zobacz historię turecko-ormiańskiego konfliktu o uzniane Ludobójstwa Ormian (jęz. ang):


Na wystąpienie prezydenta Obamy zareagowało także Ministerstwo Spraw Zagranicznych Turcji.  W oświadczeniu wydanym przez turecki resort dyplomacji stwierdzono, że amerykański przywódca „ponownie zademonstrował jednostronne podejście, wyrażające ormiański punkt widzenia, dotyczące bolesnego problemu wspólnej historii obu narodów”. Władze w Ankarze podkreśliły, że postawa zaprezentowana w przemówieniu Baraka Obamy jest „uwarunkowana wewnętrznymi stosunkami politycznymi”, a także „szkodzi ormiańsko-tureckim relacjom”.

Obecnie stosunki dyplomatyczne Erywania i Ankary pozostają zawieszone, zaś granica pomiędzy państwami zamknięta ze względu na odmowę przez władze w Turcji uznania wydarzeń z lat 1915 – 1917 mianem ludobójstwa. Turcja oficjalnie uznaje te zajścia za wojnę domową oraz kwestionuje przedstawianą przez Armenię statystykę ofiar (według tureckiej strony zginąć miało 300 tysięcy Ormian i co najmniej tyle samo Turków). Sprawa ta ma także wpływ na stosunki Turcji z Unią Europejską. W 2004 r. Francja (gdzie diaspora ormiańska ma znaczne wpływy polityczne) zapowiedziała, że nie zgodzi się na członkostwo Turcji w Unii jeżeli ta nie przyzna się do ludobójstwa.

Stanowisko Polski jest jednoznaczne i wyraża je uchwała Sejmu potępiającą i określająca wydarzenia z okresu I Wojny Światowej mianem ludobójstwa. Polski parlament przyjął uchwałę przez aklamację w 2005 r.

Źródła: azatutyun.am, arka.am, anca.org, onet.pl

 
  • Facebook
  • LiveJournal
  • Digg
  • FriendFeed
  • Google Reader
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Delicious
  • Share

 

Tagi: , , ,

1. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Portal Eastbook.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

2. Redakcja portalu Eastbook.eu zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarza w następujących przypadkach:

  1. Komentarz zawiera wulgaryzmy.
  2. Komentarz obraża inne narodowości, religie, rasy ludzkie lub wzywa do nienawiści.
  3. Komentarz ma na celu dezinformację, jest tzw. FUD-em
  4. Komentarz jest obraźliwy w stosunku do autorów publikacji, innych komentujących lub dowolnej drugiej osoby.
  5. Komentarz ma na celu eskalację konfliktu pomiędzy komentującymi.
  6. Komentarz jest spamem, reklamą lub linkiem do stron internetowych naruszających prawo lub dobre obyczaje.

3. Trzykrotne naruszenie zasad wymienionych w pkt. 2 skutkować będzie zablokowaniem użytkownika na okres 1 miesiąca.

Rafayel

2013-04-27 12:30:17

Komentarz z wersji: pl

Proszę mnie poprawić, jeśli się pomylę. Wydaję mi się, że granica Ormiańsko Turecka została zamknięta wraz z rozpoczęciem działań wojennych przez Azerbejdżan na terenie Górskie Karabachu, i przynajmniej oficjalnie niema nic wspólnego z problemem ludobójstwa Ormian. jeśli chodzi o politykę USA w kwestii genocydu, dziwi mnie naiwność moich rodaków. Ani Stany, ani żaden inny kraj na świecie nie będzie załatwiał naszych interesów, odkładając na bok swoje. Pomogą nam tylko tam, gdzie interes będzie wspólny. Poza tym, jeśli nawet Stany oficjalnie uznają genocyd Ormian, to niewiele to zmieni, do póki sama Turcja tego nie zrobi. A wystąpienie Obamy nie zaszkodzi żadnym relacją, jak twierdzi strona Turecka, z prostego powodu, żadnych relacji po prostu niema. Stosunki między Armenią a Turcją miały się poprawić, podpisano nawet wstępne porozumienie, granica miała być też już otwarta, ale nie zapomnijmy w tej całej sprawie o roli Azerbejdżanu. Moim zdaniem daleko jeszcze do normalnych stosunków, i otwarcia granic. Polsce i Polakom jesteśmy bardzo, bardzo, bardzo wdzięczni za wspomnianą uchwałę. Gdy by kongres USA miał w sobie tyle odwagi i honoru, co Parlament Polski świat był by piękniejszy.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Facebook
Zapisz się na Eastletter Zostań autorem
 



 


Ostatnie komentarze