Białoruś: Wybuch w mińskim metrze
O godz. 17.56 czasu mińskiego (godz. 16.56 naszego czasu) na stacji metra „Kastrycznickaja” (ros. „Oktiabrskaja”) w Mińsku doszło do eksplozji. Najbardziej prawdopodobną przyczyną wybuchu jest zamach.
Tuż przed godz. 18:00 (17:00 naszego czasu) na mińskiej stacji metra „Kastrycznickaja” (ros. „Oktiabrskaja”) doszło do eksplozji. Wybuch, który miał miejsce w drugim wagonie metra, uszkodził platformę łączącą dwie przecinające się w tym miejscu linie metra, przez co naruszona została cała podziemna konstrukcja. Według najnowszych danych zginęło 11 osób, a 126 zostało rannych. Przynajmniej kilkanaście osób znajduję się w stanie ciężkim.
„Usłyszałem cichy dźwięk, podobny do tego przy otwieraniu szampana, a następnie uderzenie wybiło okna wagonów. Było dużo dymu, baliśmy się, ze się udusimy. Wszystko działo się bardzo szybko, dosłownie w kilka minut.” – relacjonuje agencji Interfaks jeden z pasażerów metra.
Internetowe serwisy informacyjne wskazują na zamach terrorystyczny jako najbardziej prawdopodobną przyczynę eksplozji. Jeden ze świadków wydarzenia, przedstawiający siebie jako były wojskowy, jest przekonany o użyciu materiału wybuchowego. Według jego słów w powietrzu unosił się charakterystyczny zapach prochu, zaś ludzie wybiegający z metra pokryci byli szaro-zielonym pyłem, który jest typowy dla tego typu środków.
Pierwsze nagranie z metra, jakie obiegło internet:
Stacja metra “Kastrycznickaja” po wybuchu:
Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka na specjalnym zebraniu powołał sztab kryzysowy. Rozmowy trwające ok. godziny doprowadziły do wstępnych ustaleń dotyczących zabezpieczenia miejsca tragedii i dostarczenia pomocy wszystkim poszkodowanym. Na miejscu eksplozji przybyli szef białoruskiego MSW, Minister Zdrowia, Mer Mińska, naczelnicy wszystkich wydziałów milicji i KGB Mińska. Z doniesień białoruskich mediów wynika, że akcja ratunkowa przeprowadzona została sprawnie.
Prezydent wraz z synem o 20:15 złożyli kwiaty na miejscu tragedii. Zapewnił, że jakość procedur bezpieczeństwa obowiązujących w miejskim transporcie zostanie podniesiona. W wypowiedzi dla białoruskich mediów, Alaksandr Łukaszenka nie pozostawił wątpliwości co myśli o dzisiejszym wybuchu: – Rzucono nam poważne wyzwanie. Komuś zależy na wysadzeniu stabilności naszego państwa. Nie dadzą nam spokojnie żyć. Musimy znaleźć odpowiednią odpowiedź. I proszę o pośpiech w znalezieniu odpowiedzi na pytanie, kim są te potwory. Dodał, że “sytuacja w Mińsku, obecnie jest pod jego kontrolą”.
Prezydent Alaksandr Łukaszenka składa kwiaty na miejscu tragedii:
Stacja metra „Kastrycznickaja”, znajdująca się w samym centrum białoruskiej stolicy, jest najgłębiej położoną stacją mińskiej kolei podziemnej. W tym miejscu łączą się 2 linie metra, które dzienne obsługują ok. 2 mln pasażerów. W godzinach szczytu, tj. miedzy godziną 17 a 19, na stacji “Kastrycznickaja” ruch pasażerski 1,5 raza przekraczał planową ilość osób mogących korzystać z podziemnego transportu. Problem jednakże do tej pory nie został rozwiązany. Obecnie ruch linii “Moskiewska” jest całkowicie wstrzymany. W pobliżu wejścia do stacji znajdują się budynki rządowe i pałac prezydencki.
Redakcja Eastbook.eu składa kondolencję rodzinom ofiar tragicznego wybuchu w mińskim metrze oraz wszystkim Białorusinom.
Рэдакцыя Eastbook.eu выказвае спачуванні сем’ям ахвяр выбуху ў мінскім метро, а таксама ўсім Беларусам.
Przerażający sceny w centrum Mińska:
Tagi: Alaksandr Łukaszenka, Białoruś, metro, Mińsk, Wybuch w Mińsku, Zamach terrorystyczny
1 Trackbacks/Pingbacks
- Pingback: Białoruś: 20.09.2011 Oskarżony o zamach w metrze nie przyznaje się do winy (+ video) | Eastbook - blog o Partnerstwie Wschodnim | Partnerstwo Wschodnie @ 20.09.2011
2 Odpowiedźi
Przy tej okazji trzeba przypomnieć "tajemnniczy film" z września 2010 roku, gdzie pewien "wysoki oficer rosyjskich służb specjalnych" mówi o planowanych zamachach na Białorusi w najbliższych miesiącach. Na początku ponoć planowano zamach jeszcze przed wyborami, gdy Łukaszenka twardo bronił się przed Moskwą, potem, jak wiadomo, zmiękł. Białoruś jest teraz w sytuacji najgorszego kryzysu wewnętrznego od 1994 roku, w tragicznej sytuacji ekonomicznej, przyciśnięta ze wszystkich stron. Najlepszy moment do usunięcia Łukaszenki poprzez scenariusz znany z Kirgistanu, czyli jakiś bunt przeciwko władzy i postawienie swojego człowieka.
Łukaszenka bał się będzie obwiniać Rosję, więc cała wina pójdzie na opozycję lub "Zachód", w tym Polske. Polska natomiast zrobiła największy błąd w historii stosunków polsko-białoruskich, bo wystarczyło poprzeć Łukaszenkę w jego konflikcie z Moskwą, pomóc mu przy kredytach. Dzisiaj Białoruś byłaby naszym głównym sojusznikiem, a Polacy na Białorusi żyliby jak pany.
Niestety nasz debilny rząd woli dogadywać się z bandytami i terrorystami z Kremla.
Co do ogólnej wymowy wypowiedzi się nie zgodzę, ale ciekawa uwaga z tym filmem.
Wtedy zostało to uznane za wygłup, teraz dzień po zamachu nie brzmi to już tak nierealnie.










English
polski
Русский 



















Regulamin komentowania
1. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Portal Eastbook.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
2. Redakcja portalu Eastbook.eu zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarza w następujących przypadkach:
3. Trzykrotne naruszenie zasad wymienionych w pkt. 2 skutkować będzie zablokowaniem użytkownika na okres 1 miesiąca.